lut 092018Księży zasadniczo lepiej unikać. Wg papieża Franciszka, aż 2 procent z nich to pedofile (co oznacza, że na Polskę przypada ok. 570 wielebnych pedofilów). Mamy księdza katechetę, który gloryfikuje nazistę z SS (a kuria go broni); mamy katolickiego kapłana, któremu podoba się faszyzm. Mamy też duszpasterza, któremu marzy się powrót średniowiecza i chrześcijańskiego obyczaju, polegającego na paleniu ludzi na stosach. Ksiądz najchętniej widziałby płonących homoseksualistów. Powiedział tak:
„Jeszcze w średniowieczu ludzi o takich skłonnościach palono na stosach (…) może jeszcze powrócimy do tych wspaniałych czasów i jeszcze tych ludzi będzie się palić na stosach, miejmy nadzieję” .
Kto nie wierzy - ma dowód poniżej.
paź 242017Kościół, wiele mówiący o miłości bliźniego, dla ateistów ma tylko pogardę i nienawiść. I wciąż przekazuje o nich fałszywe świadectwo. Od kapłanów wierni mogą się dowiedzieć, że ateizm wywołuje upadek moralny, rabunki, gwałty, morderstwa itp. Np. według księdza Dariusza Oko, ateiści są "mniej moralni, mniej duchowi, bardziej zdolni do rzeczy złych i najgorszych, bardziej prymitywni, brutalni".
Jednak tuż za naszą południową granicą, w Czechach, 2/3 społeczeństwa to ateiści. Nie słychać, by było tam więcej morderstw, gwałtów i innych przestępstw. Polscy katolicy jadący do Czech czują się tam spokojnie i bezpiecznie. Podobnie jest w Szwecji, gdzie również społeczeństwo jest bardzo laickie. Natomiast w Stanach Zjednoczonych wysoką przestępczość notuje się na południu kraju, gdzie panuje wysoka religijność. Według ekspertów World Economic Forum, najniebezpieczniejsze państwa na świecie to Kolumbia, Jemen, Salwador, Pakistan i Nigeria - wszystkie są bardzo religijne.
A więc Kościół nieprawdziwie pomawia ateistów. Dlaczego? Bo nie ma nad nimi władzy duchowej. Krytyczni wobec religii ateiści mogą zasiewać zwątpienie w umysłach katolików i w ten sposób osłabiać władzę Kościoła nad duszami wiernych. Kościół chce temu zapobiec. Niestety, robi to w sposób niemoralny.
paź 092017Antyklerykalizm jest sprzeciwem wobec klerykalizmu. To wszystko. A czym jest klerykalizm? Jest dążeniem do tego, by kler uzyskiwał coraz większy wpływ na wszelkie sprawy społeczne, polityczne, kulturalne – aż do całkowitego podporządkowania społeczeństwa duchowieństwu i Kościołowi. Ta definicja nic nie mówi o wierze w Boga, dlatego antyklerykałami mogą być np. katolicy i często nimi są.
Czym nie jest antyklerykalizm? Nie jest tym, co przypisują mu często środowiska kościelne: wrogością wobec Kościoła i księży, chęcią likwidacji religii, zakazania wiary itp. Antyklerykał nie chce dyskryminować duchownych i Kościoła, po prostu chce, żeby byli oni traktowani w państwie tak jak wszyscy obywatele. Sprzeciwia się budowaniu nierówności, uprzywilejowaniu pewnej grupy kosztem innych.
A więc antyklerykalizm jest postawą wynikającą z moralności. Dlatego moim zdaniem każdy przyzwoity człowiek powinien być antyklerykałem, bez względu na to, czy jest ateistą, czy wierzącym w Boga.